90 tysięcy kilometrów bez awarii
Dzień 2; 2009-11-14; Sławomir Cebulak
Wyobraź sobie pojazd który przejedzie 90 000 kilometrów, po drogach i bezdrożach Europy, Azji, Australii, Ameryki Południowej, USA i Afryki.
Droga wiedzie przez idealne autostrady, kamieniste bezdroża Kazachstanu, dzikie stepy i pustynie Mongolii, piaszczyste wybrzeża obu Ameryk.
Taka trasa musisz przyznać wymaga sprzętu uniwersalnego i niezawodnego. Gdyby wyprawa miała odbyć się autem wystarczył by samochód terenowy z napędem na 4 koła.
Fakt, że wybieramy się na motocyklach, nieco komplikuje sprawę. Musi sprawnie przewieść nas i bagaż przez wspomniane drogi i bezdroża.
Rzecz jasna, pierwsza myśl skłania nas w kierunku przejrzenia listy motocykli enduro. Wśród bogatej oferty koncernów japońskich, niemieckich i austriackich typujemy dwóch zawodników.
BMW R1200 GS Adventure i KTM 990 Adventure
Po przejrzeniu testów i porównań na internecie wybór padł na KTM. Parametry mają bardzo podobne, ale decydującym była waga. KTM jest o 50 kg lżejszy. Taka różnica wagi jest nie bez znaczenia podczas tak długiej podróży. Ponadto KTM z pełnym wyposażeniem jest o 30 000 zł tańszy :D
|
Poprzedni wpis: Start strony |
Następny wpis: Co przed nami? |

