Tony papieru... podpisy i druki
Dzień 40; 2009-12-22; Sławomir Cebulak
Nie wiem czemu ale mam tak, że przy wielu na pozór prozaicznych zadaniach często kojarzy mi się z tym jakaś piosenka. Nie ważne, że tylko jeden wers pasuje do sytuacji. Skojarzenie pojawia się samo, czasem z najbardziej odległych zakątków mojej podświadomości. Bo kiedy ja ostatnio słyszałem tą piosenkę? Chyba w liceum na wycieczce graliśmy ją na gitarach po hektolitrach słowackiego piwa Saris i Zlaty Bazant. Stąd też taki tytuł tego wpisu.
Najpierw zdjęcia, do paszportu i prawa jazdy międzynarodowego w FOTOS Łańcut (dziękujemy za rabat :-)). Później spacer do urzędu komunikacji (mają nową siedzibę od niedawna). Ku memu zdziwieniu po odbiór prawka kazali przyjść na drugi dzień, widocznie robią je na miejscu.
Z paszportem nie pójdzie tak szybko. Trzem z nas się skończyła ważność (a niestety na paszporcie Polsatu daleko nie zajedziemy). Wnioski złożone, czekamy... Z kolejnych formalności to wizy, za które się weźmiemy od stycznia. Wszechobecny natłok samochodów i ludzi skutecznie odwiódł nas od załatwiania tego teraz przed świętami. Po nowym roku będzie spokojniej.
Niestety okres przedświąteczny również uniemożliwia nam kontakt z mediami. Okrojone ekipy redakcyjne, albo brak osób decyzyjnych.
Jeżeli znasz kogoś kto pracuje w gazecie, telewizji lub stacji radiowej wspomnij mu o naszej wyprawie. Temat niecodzienny, a nagłośnienie nam bardzo pomoże w zebraniu potrzebnej kasy od sponsorów.
P.S. Widok wielkich szaf z dokumentami i wypełnianie wniosków szybko skojarzyło mi się w piosenką Elektrycznych Gitar - "Wszyscy Mamy Źle w Głowach”, z której zaczerpnąłem tytuł wpisu.
|
Poprzedni wpis: Dzięki Tobie wyjedziemy szybciej |
Następny wpis: Z kopyta i z przytupem :-) |

